Najlepsze śniadanie dla wszystkich domowników. Zostało nam z prób gotowania zgodnie z dietą pięciu przemian (dzięki, Justyna). Nie dałam rady, za dużo gotowania, ale pewne rzeczy zostały. Jedną z nich jest owsianka na ciepło, którą wszyscy uwielbiają. Wiedzieliście, że w rankingu najzdrowszych pokarmów świata owsianka zajmuje 3 miejsce tuż za owocami palmy acai i czosnkiem? Robię ją na wodzie, dzieci najczęściej dolewają mleka, my dodajemy żurawinę, orzechy, pestki słonecznika - najlepsza w zimie, ale jesienią lub wiosną tak samo pyszna. Daje kopa na cały dzień. Podaję składniki dla 4 osób.
Składniki
1/3 łyżeczki kurkumy
9 łyżek płatków owsianych
1/3 łyżeczki imbiru
szczypta soli
łyżeczka soku z cytryny
łyżka lub 2 miodu (zależy jak bardzo słodkie lubicie)
500 ml wody
Przygotowanie
zagotować wodę w garnku. Do gotującej się wody wrzucić kurkumę, następnie płatki, imbir, sól i miód. Gotować przez ok. 12-15 minut (płatki owsiane błyskawiczne jakieś 5 minut). Z tego przepisu wychodzi dość gęsta owsianka. Można rozrzedzić gorącą wodą (dodać 100 - 200 ml więcej przy gotowaniu), albo dodać mleka - najlepiej z wiemcojem :-). Podawać w miseczkach z dodatkami w postaci żurawiny, suszonych owoców, orzechów itd.
Smacznego.
wtorek, 30 sierpnia 2011
piątek, 26 sierpnia 2011
Tarta z gruszkami
Bardzo smaczna i szybka tarta z gruszkami. Najlepiej zrobić ją dzień wcześniej i schłodzić przez noc w lodówce. Dość słodka, więc można zrobić spód zupełnie bez cukru. Robi się ją dość szybko. Zapraszam
Składniki:
Ciasto:
125g. masła
160g. mąki
1 żółtko
łyżka cukru
Krem:
125g. mascarpone
5 łyżek cukru
150g. jogurtu naturalnego
Owoce:
2-3 gruszki
2 łyżki cukru
1 łyżeczka wody
1 łyżeczka masła
Wykonanie
zimne masło posiekać nożem, dodać żółtko, mąkę i cukier, szybko siekając doprowadzić do połączenia składników (ja ułatwiam sobie sprawę wrzucając pokrojone w małe kostki masło, żółtko, cukier i mąkę do robota kuchennego, używając noży do siekania - w 3 minuty ciasto jest gotowe). Małą blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia, na który wyłożyć równomiernie ciasto. Wstawić na min. 1/2 godziny do lodówki.
W tym czasie przygotować krem. Mascarpone wymieszać za pomocą trzepaczki z cukrem, na końcu dodać jogurt.
Nagrzać piekarnik do 220 stopni.
Owoce obrać ze skórki, wydrążyć gniazda nasienne i pokroić w plasterki wzdłuż. Na patelnię wysypać cukier, dodać wodę i masło, podgrzewać aż cukier się roztopi (można zrobić karmel, ale nie trzeba). Na roztopiony cukier wyłożyć pokrojone gruszki, pogrzać przez ok. 3-5 minut, przewracając je delikatnie (tak, żeby się nie porozpadały).
Do nagrzanego piekarnika wstawić ciasto, piec ok 12-15 minut (musi tylko lekko zbrązowieć - można zaglądać do piekarnika, bo to ciasto nie rośnie).
Na wystudzony spód nałożyć krem, na to poukładać plasterki gruszek (najlepiej tak, żeby zachodziły na siebie). Wstawić ciasto do lodówki na min. 2 godziny
Składniki:
Ciasto:
125g. masła
160g. mąki
1 żółtko
łyżka cukru
Krem:
125g. mascarpone
5 łyżek cukru
150g. jogurtu naturalnego
Owoce:
2-3 gruszki
2 łyżki cukru
1 łyżeczka wody
1 łyżeczka masła
Wykonanie
zimne masło posiekać nożem, dodać żółtko, mąkę i cukier, szybko siekając doprowadzić do połączenia składników (ja ułatwiam sobie sprawę wrzucając pokrojone w małe kostki masło, żółtko, cukier i mąkę do robota kuchennego, używając noży do siekania - w 3 minuty ciasto jest gotowe). Małą blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia, na który wyłożyć równomiernie ciasto. Wstawić na min. 1/2 godziny do lodówki.
W tym czasie przygotować krem. Mascarpone wymieszać za pomocą trzepaczki z cukrem, na końcu dodać jogurt.
Nagrzać piekarnik do 220 stopni.
Owoce obrać ze skórki, wydrążyć gniazda nasienne i pokroić w plasterki wzdłuż. Na patelnię wysypać cukier, dodać wodę i masło, podgrzewać aż cukier się roztopi (można zrobić karmel, ale nie trzeba). Na roztopiony cukier wyłożyć pokrojone gruszki, pogrzać przez ok. 3-5 minut, przewracając je delikatnie (tak, żeby się nie porozpadały).
Do nagrzanego piekarnika wstawić ciasto, piec ok 12-15 minut (musi tylko lekko zbrązowieć - można zaglądać do piekarnika, bo to ciasto nie rośnie).
Na wystudzony spód nałożyć krem, na to poukładać plasterki gruszek (najlepiej tak, żeby zachodziły na siebie). Wstawić ciasto do lodówki na min. 2 godziny
środa, 24 sierpnia 2011
Pizza - ciasto
Ostatnio oglądam nałogowo "Hell's Kitchen" - w jednym z odcinków Gordon Ramsey pochwalił się pizzą z białymi truflami w cenie 200$ :-). A to mój sposób na pizzę, a właściwie jej spód. Przepis podaję na 3 spody, ale często zwiększam ilość składników i robię na 6 spodów. Wtedy 3 dodatkowe piekę bez sosu i dodatków i zamrażam. Tego sposobu nauczyłam się od Alicji :-).
Składniki
1,5 szklanki ciepłej wody
3,5 szklanki mąki pszennej
1 łyżka oliwy z oliwek
1,5 łyżeczki soli
25 g świeżych drożdży
Zrobić zaczyn z drożdży (łyżkę mąki, łyżkę wody i drożdże rozmieszać w miseczce i odstawić na 5 - 10 minut aż zacznie pracować.
W mące zrobić zagłębienie, do którego wlać drożdże, oliwę, dodać 1,5 łyżeczki soli. Ciasto wyrobić, włożyć do miski, przykryć ściereczką i pozostawić do podwojenia objętości (około 1,5 godziny).
Maszynowo: wszystkie składniki wrzucić do maszyny i nastawić program do ciasta do pizzy.
Maszynowo: wszystkie składniki wrzucić do maszyny i nastawić program do ciasta do pizzy.
Wyrośnięte ciasto podzielić na 3 równe części. Najpierw rozwałkować każdą część, a potem rozciągnąć w rękach, żeby ciasto było jak najcieńsze.
Na spód wyłożyć sos pomidorowy (ze świeżych pomidorów, lub ze zmieszanego keczupu z koncentratem), ulubione dodatki (np. salami, świeże pomidory), piec około 7-10 minut w maksymalnej temperaturze piekarnika (250ºC), aż do podpieczenia spodu, ale tak, żeby się nie zarumienił. Ser nakładać kilka minut przed końcem pieczenia.
poniedziałek, 22 sierpnia 2011
Makaron ze świeżymi pomidorami (szybki)
Pyszny makaron na upały. Ja uwielbiam wszelkiego rodzaju makarony, ale ten jest na prawdę rewelacyjny. Sos w słoiku można zrobić wcześniej i przechowywać w lodówce - spokojnie do 3 dni nic mu nie będzie. Potem przygotowanie dania następuje błyskawicznie - na długość gotowania makaronu. Polecam, gdy ktoś wpada z wizytą wieczorem i przynosi dobre wino (najlepiej białe, ale nie bądźmy ortodoksyjni).
Źródło: Whiteplate
Składniki
1 kilogram dojrzałych pomidorów (najlepiej malinowe)
2 ząbki czosnku
duży pęczek bazylii
ok 30 ml oliwy z oliwek (porządna, z pierwszego tłoczenia)
gruba sól morska (1/4 łyżeczki - lub mniej jeśli ser jest słony)
25 dag sera - najlepiej ostry (prawdziwa mozarella, feta, bunc, kozi), albo może być 25 dag mascarpone
500 g makaronu grube wstążki
Przygotowanie
pomidory obrać ze skórki (w wersji ekspresowej nie obierajcie skórki - też jest pycha) i pokroić w grubą kostkę. Do dużego słoika wlać 1/5 słoika oliwy (całość), dodać 3/4 pęczka bazylii, wyciśnięty czosnek sól i pomidory.
Słoik zamknąć, zamieszać (przełożyć kilka razy góra dół) i włożyć do lodówki na kilka godzin (lub na noc)
Makaron gotować tuż przed podaniem, musi być al dente. Po odcedzeniu, wymieszać go w garnku z serem i resztką oliwy, na końcu dodać pomidory i przełożyć do miski. Posypać bazylią, można dodać kilka listków mięty.
Makaron gotować tuż przed podaniem, musi być al dente. Po odcedzeniu, wymieszać go w garnku z serem i resztką oliwy, na końcu dodać pomidory i przełożyć do miski. Posypać bazylią, można dodać kilka listków mięty.
poniedziałek, 8 sierpnia 2011
Zupa dyniowa
Kupiłam na targu kawałek dyni. Można z niej zrobić masę ciekawych rzeczy, na przykład zupę. Ta jest bez dodatku rosołu i śmietany - sama dynia z odrobiną przypraw - bardzo dobra.
Składniki:
4 małe, abo 2 duże cebule
kawałek dyni (ok 1 kilograma)
2-3 łyżki masła
1,5 - 2 szklanek wody
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki kurkumy
kawałek startego korzenia imbiru (używam świeżego, ale może być z paczki)
można dodać rozgnieciony ząbek czosnku
Składniki:
4 małe, abo 2 duże cebule
kawałek dyni (ok 1 kilograma)
2-3 łyżki masła
1,5 - 2 szklanek wody
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki kurkumy
kawałek startego korzenia imbiru (używam świeżego, ale może być z paczki)
można dodać rozgnieciony ząbek czosnku
Przygotowanie:
Cebulę kroimy w kostkę. W dużym garnku roztapiamy masło (nieduży ogień, bo inaczej masło się przypali). i wrzucamy cebulę - musi się zeszklić. Z dyni usuwamy środek z pestkami, obieramy ją ze skóry i kroimy miąższ w kostkę średniej wielkości. Gdy cebula się zeszkli, wrzucamy pokrojoną dynię. Przez chwilę smażymy dynię z cebulą, potem zalewamy 2 szklankami wody i dodajemy przyprawy. Gotujemy ok. 30 minut lub więcej, by dynia zaczęła się rozpadać. Zestawiamy garnek z ognia i miksujemy zupę blenderem. Gdy będzie już gładka, ponownie umieszczamy garnek na ogniu i doprawiamy zupę do smaku. Można podawać z nasionami dyni, grzankami, posypaną startym żółtym serem.
czwartek, 4 sierpnia 2011
Brownie
Znów - ulubione ciastko dzieci - chociaż dorośli uzależnieni od czekolady też nie pogardzą. Robi się bardzo prosto i do tego powinien wyjść zakalec :-).
Składniki:
1 czekolada gorzka
1/2 czekolady mlecznej
1/2 kostki masła
3 jajka
1/2 szklanki mąki
szczypta soli
1/2 szklanki cukru
1 i 1/2 lub 2 łyżki kajmaku (do wmieszania w masę - można pominąć)
Przygotowanie
czekolady wraz z masłem podgrzać w garnuszku na bardzo małym ogniu ciągle mieszając (nie może się przypalić). Gdy wszystko się rozpuści, odstawić z ognia. Ubić jajka (nie oddzielając białek), dodać sól, cukier, mąkę i przestudzoną masę czekoladową (może być ciepła, ale nie gorąca).
Tak przygotowane ciasto wylać na małą blaszkę i delikatnie wmieszać kajmak (można kupić gotowy, albo przez 3 godziny gotować zanurzoną w wodzie puszkę słodkiego mleka skondensowanego). Z kajmaku zrobić w cieście "esy floresy". Wstawić na 15-20 minut do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Można sprawdzić stan ciasta przez nakłucie patyczkiem - ma być wilgotne, ale nie surowe. Nie piec za długo, bo wyjdzie raczej murzynek (też smaczne, ale już nie brownie). Smak jest super.
Składniki:
1 czekolada gorzka
1/2 czekolady mlecznej
1/2 kostki masła
3 jajka
1/2 szklanki mąki
szczypta soli
1/2 szklanki cukru
1 i 1/2 lub 2 łyżki kajmaku (do wmieszania w masę - można pominąć)
Przygotowanie
czekolady wraz z masłem podgrzać w garnuszku na bardzo małym ogniu ciągle mieszając (nie może się przypalić). Gdy wszystko się rozpuści, odstawić z ognia. Ubić jajka (nie oddzielając białek), dodać sól, cukier, mąkę i przestudzoną masę czekoladową (może być ciepła, ale nie gorąca).
Tak przygotowane ciasto wylać na małą blaszkę i delikatnie wmieszać kajmak (można kupić gotowy, albo przez 3 godziny gotować zanurzoną w wodzie puszkę słodkiego mleka skondensowanego). Z kajmaku zrobić w cieście "esy floresy". Wstawić na 15-20 minut do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Można sprawdzić stan ciasta przez nakłucie patyczkiem - ma być wilgotne, ale nie surowe. Nie piec za długo, bo wyjdzie raczej murzynek (też smaczne, ale już nie brownie). Smak jest super.
czwartek, 28 lipca 2011
Rogaliki
Ładnie wyglądają, prawda? Talerzyk jest po babci Monice, która dokładnie takie rogaliki piekła. Była to z resztą jedyna osoba z mojego bliskiego otoczenia, która lubiła piec. A ja cały czas używam jej wałka do ciasta :-).
Mała podpowiedź - rogalików wychodzi dużo - jakieś 30 średnich, 40 małych. Część z nich po zawinięciu, ale przed pieczeniem można włożyć do zamrażarki (Alicjo - byłaś moim natchnieniem :-)). Wyjmuje się je wieczorem do temperatury pokojowej i na drugi dzień wkłada do pieca. W ten sposób mamy ciepłe rogaliki na pierwsze lub drugie śniadanie.
*Gosiu - bardzo dziękuję za pyszną konfiturę.
Ciasto
1 kg mąki
100 g cukru
1/2 litra mleka
3 jajka
80 g masła
1 łyżeczka soli
50 g drożdży
Maszynowo jest jak zwykle prosto - wrzucam wszystko i wyrabiam na programie dough (zajmuje to 1,5 godziny).
Ręcznie, należy zrobić najpierw zaczyn z drożdży, 1/2 szklanki mleka, 1 szklanki mąki i 1 łyżki cukru. Zaczyn musi powiększyć swoją objętość.
Jajka ubić w mikserze z cukrem, pod koniec ubijania dodać sól, następnie zaczyn. Wsypać resztę mąki i wyrobić gładkie ciasto - stopniowo dolewając mleko.
Do wyrobionego ciasta dodać roztopione i trochę ostudzone masło. Wyrobić, żeby ciasto wchłonęło masło. (jeśli nie macie miksera - jajka ubić trzepaczką, a resztę wyrabiać ręcznie - jest to dość pracochłonne, bo ciasto musi być dobrze wyrobione - gładkie i lśniące)
Odstawić w ciepłe miejsce do wyrastania (musi podwoić objętość).
Wyrośnięte ciasto podzielić na 4 części (6 jeśli wasze rogaliki mają być na prawdę małe - ale nie polecam - więcej pracy). Pierwszy kawałek ciasta rozwałkować na koło (dość cienko) i dzielić na 8 części (najpierw na krzyż, potem ćwiartki na dwa). Zwijać od szerszego brzegu do węższego. Można wkładać nadzienie (dżem, konfitura, czekolada, nutela itd) - ja sobie odpuszczam, potem każdy smaruje tym czym chce i nie ma pytań - "Mamo, a to jest z czekoladą, bo ja nie lubię czekolady!"
Odstawić do wyrastania.
Piekarnik nagrzać do 200 st C. Rogale posmarować rozmieszanym jajkiem (ja to pomijam - i tak są dobre) i piec ok. 15 minut (ten czas może ulec wydłużeniu, w zależności od wielkości rogalików).
Mała podpowiedź - rogalików wychodzi dużo - jakieś 30 średnich, 40 małych. Część z nich po zawinięciu, ale przed pieczeniem można włożyć do zamrażarki (Alicjo - byłaś moim natchnieniem :-)). Wyjmuje się je wieczorem do temperatury pokojowej i na drugi dzień wkłada do pieca. W ten sposób mamy ciepłe rogaliki na pierwsze lub drugie śniadanie.
*Gosiu - bardzo dziękuję za pyszną konfiturę.
Ciasto
1 kg mąki
100 g cukru
1/2 litra mleka
3 jajka
80 g masła
1 łyżeczka soli
50 g drożdży
Maszynowo jest jak zwykle prosto - wrzucam wszystko i wyrabiam na programie dough (zajmuje to 1,5 godziny).
Ręcznie, należy zrobić najpierw zaczyn z drożdży, 1/2 szklanki mleka, 1 szklanki mąki i 1 łyżki cukru. Zaczyn musi powiększyć swoją objętość.
Jajka ubić w mikserze z cukrem, pod koniec ubijania dodać sól, następnie zaczyn. Wsypać resztę mąki i wyrobić gładkie ciasto - stopniowo dolewając mleko.
Do wyrobionego ciasta dodać roztopione i trochę ostudzone masło. Wyrobić, żeby ciasto wchłonęło masło. (jeśli nie macie miksera - jajka ubić trzepaczką, a resztę wyrabiać ręcznie - jest to dość pracochłonne, bo ciasto musi być dobrze wyrobione - gładkie i lśniące)
Odstawić w ciepłe miejsce do wyrastania (musi podwoić objętość).
Wyrośnięte ciasto podzielić na 4 części (6 jeśli wasze rogaliki mają być na prawdę małe - ale nie polecam - więcej pracy). Pierwszy kawałek ciasta rozwałkować na koło (dość cienko) i dzielić na 8 części (najpierw na krzyż, potem ćwiartki na dwa). Zwijać od szerszego brzegu do węższego. Można wkładać nadzienie (dżem, konfitura, czekolada, nutela itd) - ja sobie odpuszczam, potem każdy smaruje tym czym chce i nie ma pytań - "Mamo, a to jest z czekoladą, bo ja nie lubię czekolady!"
Odstawić do wyrastania.
Piekarnik nagrzać do 200 st C. Rogale posmarować rozmieszanym jajkiem (ja to pomijam - i tak są dobre) i piec ok. 15 minut (ten czas może ulec wydłużeniu, w zależności od wielkości rogalików).
Subskrybuj:
Posty (Atom)